poniedziałek, 27 sierpnia 2018

Jeszcze jeden...

...czekoladownik, zanim pojawią się eksplodujące pudełka jak grzyby po deszczu :)
Ten box jest dla chłopca, z kolekcji papierów Craft o'clock  - My cat friend.
 


 
 

niedziela, 19 sierpnia 2018

Box dla dziewczynki

Teraz na blogu posypią się exploding boxy z rozmaitych okazji, były czekoladowniki, czas zamęczyć temat boxów ;) Papiery jak widać poniżej z kolekcji Laserowe Love Vintage baby girl, z tymi papierami box poprostu zrobił się sam. Niestety nie udało mi się złowić całej kolekcji ale mam w planach zakupić jeszcze raz girl i boy.


 Kwiaty to mieszanina wykrojników i dziurkaczy, nie sposób wyliczyć wszystkie.



 Za tagami miejsce na pieniądze ;)


 Wózek też pochodzi z kolekcji Laserowe Love


Bazy boxów, które wykorzystuję do prac pochodzą z mojego aktualnie ulubionego sklepu Rzeczy z Papieru

niedziela, 12 sierpnia 2018

W romantycznym ogrodzie

Kartka ślubna w pudełku z papierów z kolekcji Romantic Garden 2



 
Jakość zdjęć wymknęła mi się trochę spod kontroli, ale nie było już czasu na poprawki.

 

Czekoladownik nr 3

Jak już pisałam dwa posty niżej czekoladowników miało być sztuk 3 :)
 
Oto mam okazję zaprezentować kolejny, który z założenia miał tworzyć komplet z pozostałymi.
 
 



 

wtorek, 31 lipca 2018

Czekoladownik

Pierwszy z trzech czekoladowników (pozostałe dwa w trakcie tworzenia). Wykorzystałam świetną kolekcję LaseroweLove "Coffee Time", wycinanki z kolekcji Secret Garden 2 - ScrapAndMe. Kwiat zrobiłam z materiału wykrojnikiem Rosy Dot "Heart Flowers", świetnie wycianają w materiale jakim jest len. Dla ciekawych polecam mojego posta :

poniedziałek, 30 lipca 2018

Scrapkąt


Mój mały scrapowy świat, postanowiłam w końcu gruntownie wysprzątać. I nadarzyła się sposobność, żeby wreszcie zamienić tablicę korkową (na, na której wiecznie kotłowały się "bardzo" ważne informacje) na trzy białe półki, bo moje możliwości powierzchniowe są mocno ograniczone. Taki był plan zagospodarowania wąskiej ścianki po prawej stronie. Wybrałam się więc do jednynego słusznego sklepu ;) i już te półki wypatrzyłam, kiedy w drodze do magazynu mijając dział kuchenny moim oczom ukazał się ON! Wiszący regał z sześcioma półkami. A ja chciałam tylko 3 półki, naprawdę?! Moja nawiność nie zna granic ;) Nie musiałam nawet sprawdzać wymiarów, wiedziałam, że to ten jedyny i że będzie pasował. Zakotwiczyłam więc przy nim, i oświadczyłam mojemu Mężowi, że nie ma takiej siły, która mnie stąd bez niego ruszy! Ruszyła mnie tylko obietnica, że jeśli w magazynie jest to kupimy. I jest oto jest:

Jeszcze tylko malowanie ścian i dopiero wtedy wszystko będzie zapięte na ostatni guzik






Dużo rzeczy znikęło z biurka i tym samym więcej miejsca na rozkładanie się z robotą, choć i tak kończę na płaszczyźnie nie większej jak 15x15 ;) O tym gdzie co przechowuję nie będę pisać, chyba, że kogoś coś szczególnie zainteresuje :)


Moje kwiatowe zapasy.

Porządkowanie uświadomiło mi jak dawno nic nie pokolorowałam. Czas to zmienić...


Pojemniki robiłam sama ze ścinków, które mi zostały po kolekcji Piękny Umysł Galerii Papieru.



Skoro się okazało, że półek będzie więcej to i natchnienie przyszło na wykonanie tych pojemników
Wiadomo nie od dziś, że dwie ręce to za mało. Oto moja trzecia ręka, bardzo dobra do przytrzymywania różnych rzeczy w twórczym procesie ;)
Jeśłi ktoś ciekaw to kilka puszkowych szczegółów znajdzie poniżej:

Te pojemniki są zrobione z bardzo małych puszek po kukurydzy i groszku, z tych pakowanych po 3 szt. I przyszedł ten moment kiedy oskubałam ową puszkę z etykiety i doszłam do wniosku, że poprostu żal wyrzucić :)                                                         I tak się nazbierało... 

... a że te puszki po otwarciu mają taki oto rant doskonale nadawały się do tego, żeby zrobić im jeszcze pokrywkę chroniącą zawartość przed kurzem.

Dużo pracy z tym nie ma, bo to wszystko zależy w jakim stopniu chcemy ją ozdobić. Czasem gdy papier jest bardzo wzorzysty wystarczy tylko okleić je papierem i już cieszą oko.



Moje dodatkowo otrzymały jeszcze środek, ale to nie jest konieczne.

Jeśli chodzi o pokrywkę, to wyciełam kółka w tekturze i papierze, i zrobiłam uchwyty z koralików.




A tu mały strażnik tego całego kramu.